Wreszcie w domu czyli powrót do tworzenia

Bardzo długo mnie tu nie było ale na szczęście mogę wreszcie pochwalić się księgą i kartką zrobioną po długiej przerwie. Teraz już częściej, będę dzielić się z wami moimi pracami ponieważ jak narazie nigdzie się już nie wybieram a przynajmniej nie na tak długo.
Wena musiała wrócić szybko bo czekały chrzciny groszka więc powstała taka oto skromna księga:

i karteczka z kieszonka w środku czego oczywiście nie widać bo zapomniałam sfotografować.


Komentarze

Prześlij komentarz